|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
BogdanW
Przyjaciel Forum
Dołączył: 18 Sie 2011
Posty: 678
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 23:08, 09 Lut 2012 Temat postu: główne danie |
|
|
Co musi być według Waszego gustu i smaku w daniu głównym ? Czego nie wyobrażacie nie zjeść na obiad? Ziemniaki? mięso? zupa? kompot? etc.
Z mięsa kurczak, właśnie dziś kupiłem kurczaka, jutro będę robił go z winem, mniam, kiedyś przepadałem za zupami, ale od dwóch lat nie gotuję w ogóle zup i ich nie jadam, ostatnio ugotowałem na rosole z kurczaka-zupę, i całą ją wylałem, nawet do niej kupiłem świeże warzywa, pietruszkę, marchewkę , he, cała poszła won,
i ziemniaków w ogóle nie jadam, od wielu wielu lat, na obiad do mięsa czy do ryby serwuję makaron, kaszę, czy ryż, ewentualnie płatki, lub moje pieczywo lekkie, ale moje danie główne musi być koniecznie z surówką, uwielbiam warzywa, więc surówka to priorytet, i szklanka kompotu lub soku!!! Ewentualnie herbatka do popicia!!!
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez BogdanW dnia Nie 20:31, 18 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Erika
Administrator
Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 1310
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 23 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dolny Śląsk Płeć:
|
Wysłany: Pią 1:24, 10 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Wprost nienawidzę zup, za wyjątkiem owocowych, (oraz bigosu)! W przypadku wielu obrzydza mnie już sama ich konsystencja. Na dodatek u mnie w domu jest tak, że nie ma dwóch dań na obiad i jeśli jest akurat zupa, to wszyscy chodzą i coś podjadają, bo nikt się samą zupą nie najada. Np. dzisiaj na obiad była tylko zupa. Rodzice zjedli mnóstwo słodyczy do kawy, ja zjadłam bułkę, tabliczkę czekolady i jeszcze do tego mnóstwo chleba na kolację. To jest kolejny powód mojej niechęci do zup - nie potrafię, po prostu nie potrafię, się nimi najeść.
Nie lubię też niektórych mięs np. karczku (jak dla mnie gumowe mięso), kurczaka i innego drobiu (nie smakuje mi), kaszy gryczanej (nie przepadam za nią) oraz, ogólnie, tego, gdy matka naczyta się przepisów kulinarnych i zaczyna gotować jakieś dziwne, nieznane mi, potrawy albo konfiguracje składników. Owszem, zdarza się, że czasami jakaś nowa potrawa mi zasmakuje i przyjmie się w jadłospisie, ale nie każda.
Unikam jedzenia ryb, ale nie ze względu na smak a z uwagi na ości. Już raz byłam w takiej sytuacji, że ość utknęła mi w gardle, ale po jakimś czasie, i połowie bochenka chleba, udało mi się ją połknąć. Nie chcę więcej podobnych "atrakcji".
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Erika dnia Pią 1:26, 10 Lut 2012, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
wendigo
Przyjaciel Forum
Dołączył: 17 Paź 2010
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bremen Płeć:
|
Wysłany: Pią 13:00, 10 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Ja ogólnie nie przepadam za mięsem (jeśli już to kurczak), jak się naoglądam jak ono wygląda (zwłaszcza flaczki), to... no tracę apetyt - mówiąc delikatnie
Z zupami mam podobnie jak Erika (tzn. nawet lubię kartoflankę czy pomidorową, rosół też zjem choć nie przepadam), ale się nimi raczej nie najadam (jak moja mama mówi: bo do zupy trzeba zjeść mięso żeby się najeść), no właśnie... może i wtedy się człowiek zupą naje, ale - patrz wyżej - ja nie lubię mięsa
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|